fbpx

Odpowiedzialność członka zarządu po rezygnacji

Kapitan zawsze schodzi ze statku ostatni. A członek zarządu?

Artykuł 61 Kodeksu morskiego mówi, że jeżeli statkowi grozi zagłada, kapitan obowiązany jest w pierwszej kolejności zastosować wszelkie dostępne mu środki dla ocalenia pasażerów, a następnie załogi. Kapitan opuszcza statek jako ostatni, czuwając nad ocaleniem, jeżeli jest to możliwe, dzienników, dokumentów, map, kosztowności i kasy statku. Odpływając niezbyt daleko od tematyki kodeku morskiego… Co dzieje się z odpowiedzialnością członka zarządu po jego rezygnacji?

Taka oto sytuacja:

W spółce źle się dzieje już od dłuższego czasu. Pandemia pogłębiła kryzysową sytuację. Zarząd liczył na wygranie dużego przetargu, który miał przynieść gotówkę do spółki… Niestety. Rzeczywistość okazała się nie być przychylna. Prezes zarządu – zmęczony sytuacją – składa rezygnację z funkcji członka zarządu, nie analizuje przy tym sytuacji firmy pod kątem przesłanek do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółki. Nie analizuje, bo nie zna tych przesłanek. Wie tylko, że jak spółka traci płynności, to istnieje zagrożenie upadłością, ale w szczegółach nigdy tym tematem się nie interesował. Na pokładzie zostają pracownicy, zobowiązania, niezakończone kontrakty.

Każdy członek zarządu ma prawo podjąć decyzję o rezygnacji z pełnienia funkcji, jeśli tylko posiada ku temu ważne powody.

Ale czy wraz ze złożeniem rezygnacji kończy się odpowiedzialność? Nie.

Czy zarząd może uciec przed odpowiedzialnością poprzez rezygnację? Nie.

Ciekawy stan faktyczny rozpatrywał Sąd Najwyższy wydając wyrok w 15 lutego 2018 r. o sygn. akt I UK 557/16. Otóż prezes zarządu spółki akcyjnej, która nie opłacała składek na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne i w niektórych miesiącach nie regulowała podatku VAT, złożył rezygnację z zamiarem „ucieczki” przed odpowiedzialnością za zaległości składkowe. Prezes nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości spółki. Tłumaczył się tym m.in., że brak  bilansu uniemożliwiał mu zorientowanie się w trudnej kondycji spółki i złożenie na czas wniosku o upadłość. Jednak Sąd Najwyższy wskazał, że zadaniem członka zarządu jest bieżąca kontrola stanu majątkowego spółki, a nie poleganie jedynie na wymaganych prawem sprawozdaniach. A więc złożenie przez prezesa rezygnacji ze swojej funkcji nie zwolniło go z odpowiedzialność za zobowiązania składkowe zarządzanej spółki.

Warto pamiętać, że rezygnacja członka zarządu spółki, która jest w stanie niewypłacalności, przed upływem ustawowego 30-dniowego terminu na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości, nie zwalnia tej osoby z odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku w terminie.

Zatem, co powinien zrobić członek zarządu, gdy w spółce zaczyna dziać się nieciekawie? Co ma zrobić, gdy spółka traci płynność, gdy występują opóźnienia w płatnościach? Członek zarządu musi wówczas ustalić, czy spółka nie spełnia przesłanek do złożenia wniosku o ogłoszeniu upadłości – to kwestia matematyki… Albo inspiracji z Kodeksu morskiego. Bo członek zarządu powinien być niczym kapitan na statku.

___

Szkolenia powiązane z artykułem: upadłość spółki a odpowiedzialność członka zarządu

14 listopada 2020
top